Dom Wincentego Witosa w Wierzchosławicach, fot. K. Schubert, MIK 2018 ©

Kościół w cieniu zamku

Najczęstszym skojarzeniem związanym z Niedzicą jest z pewnością zamek. Dawna naddunajska warownia strzegąca węgiersko-polskiego pogranicza stanowi dziś bardzo popularne miejsce turystycznych wycieczek. W przeszłości twierdza należąca do Królestwa Węgierskiego panowała nad Spiszem, bowiem na Dunajcu przebiegała granica, która oddzielała go od Polski. Te tereny przyciągają zwiedzających zarówno burzliwą historią, ciekawą architekturą, jak i wspaniałymi krajobrazami. To jednak nie zamek i jego tajemnice są powodem, dla którego chcemy zaprosić Państwa na Spisz ‒ tym razem chodzi o niedzicki kościół.

Historia wsi położonej u stóp zamku niemal od początku wiąże się z gotyckim kościołem pw. św. Bartłomieja – choć świątynia pozostaje w cieniu zamku, kryje w swym wnętrzu niezwykłe skarby sztuki.

Widok na jezioro Czorsztyńskie – na lewym brzegu zamek w Niedzicy, na prawym widoczne ruiny zamku w Czorsztynie, fot. K. Schubert, MIK 2018 ©

Główna droga w Niedzicy z kościołem pw. św. Bartłomieja w tle w okresie międzywojennym, fot. T. i S. Zwoliński. Narodowe Archiwum Cyfrowe ©

 

Odkrycie zakrytego
Kościół pod wezwaniem św. Bartłomieja Apostoła wybudowano we wsi w pierwszej połowie XIV wieku, a ufundował go prawdopodobnie węgierski ród Berzeviczych lub Drugethów. Pierwsza wzmianka o kościele pochodzi z 1325 roku, kiedy to Kokosz Berzeviczy przekazuje go pod patronat kartuzów z pobliskiego Czerwonego Klasztoru. Czy był to wtedy jeszcze kościół drewniany (o ile taki istniał wcześniej), czy już murowany? Spory historyków sztuki związane z datowaniem i pierwotnym wyglądem świątyni trwają od lat i wciąż nie ma jednoznacznego rozstrzygnięcia. Nowych wiadomości dostarczyły kolejne badania, odkrycia i konserwacje prowadzone od 1984 do 2003 roku. Nie wszystko zdołano wówczas wyjaśnić, ale z pewnością samo wnętrze świątyni wypiękniało i zyskało spójny barokowy wystrój. Niektóre z tych odkryć rzuciły nowe światło na stan badań historycznych prowadzonych na tych terenach, a wśród naukowców stały się nawet prawdziwą sensacją. Pod kolejnymi warstwami tynku odkryto malowidła, rysunki i inskrypcje gotyckie, renesansowe i barokowe. W ten sposób jeden z kościołów na polskim Spiszu, nieco zaniedbany, niewyróżniający się dotąd niczym szczególnym, w ciągu kilku dziesięcioleci przeobraził się w prawdziwą perłę, którą będzie można podziwiać podczas majowego weekendu Dni Dziedzictwa.

Widok na ołtarz główny w kościele pw. św. Bartłomieja w Niedzicy, fot. K. Schubert, MIK 2018 ©

Inskrypcja na ścianie w prezbiterium oraz putto na ołtarzu bocznym w kościele pw. św. Bartłomieja w Niedzicy, fot. K. Schubert, MIK 2018 ©

 

Legenda o świętym żywcem obdartym ze skóry

Chrześcijańskie kościoły pełne są przedstawień świętych i tylko dzięki przypisanym im atrybutom możemy ich identyfikować. Zdobiące wnętrza świątyń barwne sceny z ich życia i śmierci stanowią często fascynującą opowieść o historii chrześcijaństwa i o czasach, w których przyszło im żyć. Świętym, który w niedzickiej świątyni odgrywa szczególną rolę, jest św. Bartłomiej Apostoł – patron kościoła od początków jego istnienia. Kim zatem był i jaka jest historia jego życia, skoro jego atrybutami stały się nóż i ludzka skóra?

Sama Biblia nie dostarcza nam zbyt wielu informacji na jego temat. Stosunkowo niewiele mówi o nim także tradycja chrześcijańska. Ten apostoł pozostał nieco w cieniu innych, bo nie został skrupulatnie opisany w Biblii. Najbardziej wyczerpujący materiał wnoszą tylko apokryfy towarzyszące Nowemu Testamentowi. Dzięki nim wiadomo, że mógł nosić imię Natanael syn Tolmaja. Znajdują się w nich także opisy jego wyglądu i męczeńskich śmierci – a wersji było kilka. Bartłomiej miał głosić Ewangelię w Armenii, gdzie pokusił się o nawrócenie brata królewskiego. Za ten czyn, na rozkaz króla Armenii został uwięziony i stracony. Źródła różnie stanowią o okolicznościach, w jakich go zabito. Niektóre podają, że został ukrzyżowany, inne – że ścięto mu głowę, obito kijami, utopiono w morzu, a jeszcze inne, że został żywcem obdarty ze skóry. W tradycji zachodniej to właśnie ten ostatni, najokrutniejszy sposób męczeństwa stał się motywem przewodnim ikonograficznej opowieści o Bartłomieju Apostole.

Zaginione skrzydło niedzickiego tryptyku
Najstarszym i zarazem najcenniejszym elementem wystroju niedzickiego kościoła jest fragment gotyckiego tryptyku, który kiedyś pełnił funkcję ołtarza głównego. Zachowała się tylko jego część (fragment środkowej deski i prawe skrzydło), niewielki element centralnej deski znajduje się w Węgierskiej Galerii Narodowej w Budapeszcie. Lewe skrzydło i kolejny kawałek deski środkowej zaginęły. Próby rekonstrukcji tryptyku, dokonane przez historyków sztuki, pokazały jednak skalę całej struktury kwater i potwierdziły, że był na tym terenie obiektem wyjątkowym.

Zachowane fragmenty przedstawiają sceny męczeństwa Bartłomieja opisane w Złotej legendzie dominikanina Jakuba de Voragine. Ta średniowieczna księga stała się jednym z najpopularniejszych źródeł literackich żywotów świętych, dając inspirację i punkt odniesienia do wizualnych przedstawień ich hagiografii. W niedzickim tryptyku zobaczymy zarówno wizerunek samego świętego, jak i sceny z jego życia i męczeństwa. Barwne przedstawienia gotyckiego ołtarza – wspaniały i cenny przykład średniowiecznego malarstwa – doskonale ilustrują opisy zawarte w Złotej legendzie.

Nie wiadomo jednak, co znajdowało się na zaginionym skrzydle tryptyku. Badacze uważają, że były to sceny z życia Bartłomieja, zgodnie z programem ikonograficznym ołtarza. Podczas majowego zwiedzania spróbujemy wczuć się w niezwykłą atmosferę świątyni i wyobrazić sobie, co to mogło być – działalność świętego w Indiach, uzdrowienie chorych, a może wyrzucenie czarta ze świątyni?

Opracowano na podstawie publikacji:
Rafał Monita, Andrzej Skorupa, Niedzica. Kościół św. Bartłomieja, Kraków 2013.
Studia z dziejów kościoła św. Bartłomieja Apostoła w Niedzicy, red. ks. Z. Kliś, Kraków 2006.

Kościół pw. św. Bartłomieja w Niedzicy, fot. K. Schubert, MIK 2018 ©

MAŁOPOLSKI INSTYTUT KULTURY W KRAKOWIE, ul. 28 Lipca 1943 17c, 30-233 Kraków, tel.: +48 12 422 18 84, 631 30 70, 631 31 75, NIP: 675 000 44 88 | Projekt i wykonanie | Polityka prywatności