Każdy kowalem swego losu
Na ulicy Szpitalnej w Krakowie Dni Dziedzictwa gościły całkiem niedawno. W 2019 roku prezentowaliśmy klasztor Duchaczek z kościołem pw. św. Tomasza oraz kościół pw. Świętego Krzyża. Tym razem dla odmiany podczas wrześniowego weekendu (18–19) pokażemy miejsce, które wiąże się ze światem krakowskiej finansjery. To właśnie w monumentalnym gmachu dawnej Kasy Oszczędności Miasta Krakowa, przy ul. Szpitalnej 15, całe pokolenia Krakowian deponowały oszczędności i zaciągały zobowiązania, by realizować swe plany i marzenia.
Kasy Oszczędności, które pojawiły się na ziemiach polskich w latach 20. XIX wieku (wówczas jeszcze w zaborze pruskim), przyjmowały kapitał, by generować z niego odpowiedni procent. Ich działalność prowadzona była w oparciu o niewielkie sumy i nastawiona na lokalny rynek. Cel ten został jasno wyrażony w statucie Kasy Oszczędności Miasta Krakowa z 1878 roku – wyznaczyła sobie ona zadanie mobilizowania obywateli „(…) do ciągłego zwiększania uzbieranych funduszy, a tym samym zachęcania ich do pracowitości i oszczędności”.

Co niezwykłe, o idei leżącej u podstaw utworzenia tej instytucji do dziś świadczy budynek przy Szpitalnej. Gdy pokonujemy stopnie bogato dekorowanej klatki schodowej, naszym oczom ukazują się wspaniałe witraże autorstwa Józefa Mehoffera: przedstawienia Oszczędności i Dobrobytu oraz skarbników strzegących drogocennych kamieni. Artysta zaprojektował je w latach 30. XX wieku, kiedy wnętrza Kasy przybierały bardziej nowoczesny i funkcjonalny wystrój. Witraże miały nie tylko zdobić wytworną klatkę schodową Kasy, ale i przypominać, że każdy może osiągnąć dobrobyt dzięki oszczędności. Na witrażu znajdziemy łacińską sentencję: Suae quisque fortunae faber (Każdy kowalem swego losu), która przyświeca wszystkim późniejszym instytucjom finansowym wpisanym w historię tego miejsca.

Pieniądz w obrocie
Miejska Kasa Oszczędności miała gromadzić i pomnażać zdeponowane wkłady finansowe, bo tylko pieniądz wprawiony w ruch mógł przynosić zyski.

W swoistej „instrukcji obsługi” z 1886 roku dowiadujemy się jak działa Kasa: „Kasa oszczędności przyjmuje pieniądze od wkładających i zaraz od nich rachuje 5 procentu; i tak jeżeli złożysz, np.: 10 reńskich to na końcu roku masz 10 złr. 50 c.; kasa jednak wszystkich tych pieniędzy u siebie nie przechowuje, ale wypożycza je ludziom pewnym na większy procent” (za: O Kasie oszczędności założonej przez Towarzystwo Wzajemnych Ubezpieczeń od Ognia w Krakowie, 1866 Kraków). Wówczas obowiązującą walutą w Galicji był właśnie gulden austro-węgierski, zwany złotym reńskim.

A jakie korzyści z istnienia takiej Kasy czerpało miasto? Prócz statutowych działań ważnym elementem jej funkcjonowania była działalność charytatywna. Szczodrość Kasy w udzielaniu wsparcia finansowego różnym towarzystwom kulturalno-społecznym czy dofinansowywaniu inwestycji budowlanych budziła uznanie wśród Krakowian. Ważną zasługą Kasy był wykup gruntów leśnych na terenie Woli Justowskiej w 1917 roku, które w przyszłości utworzyły teren dzisiejszego Lasu Wolskiego. By upamiętnić rolę tej instytucji w stworzeniu popularnego miejsca wypoczynku i rekreacji, jedną z jego głównych alei nazwano aleją Kasy Oszczędności Miasta Krakowa.


Ruch finansowy
Podczas wrześniowego zwiedzania będą mieli Państwo wyjątkową okazję obejrzeć wspaniale zachowane wnętrza Kasy, wysmakowane detale, dzieła sztuki i meble, które znajdują się w kolekcji Banku Pekao S.A. Historia tego banku sięga okresu międzywojennego, kiedy to obsługiwał finanse polskich emigrantów. W ciągu pierwszych lat istnienia bank prowadził placówki we Francji, Argentynie, ówczesnej Palestynie i w Stanach Zjednoczonych. W 1947 roku w argentyńskiej placówce Banco Polaco w Buenos Aires podjął pracę… Witold Gombrowicz.

Współczesne instytucje finansowe prosperują w zupełnie innych warunkach. Ich działalność w dużej mierze odbywa się w przestrzeni wirtualnej. Bezpośrednia obsługa klienta odchodzi w przeszłość, placówka banku przy Szpitalnej też już nie tętni życiem tak, jak jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Warto więc zajrzeć tu podczas Dni Dziedzictwa i usłyszeć opowieści pasjonatów o ruchu i ożywieniu, które miały miejsce w tych wytwornych wnętrzach.

Tych, którzy poczują niedosyt historii o obiegu pieniądza i polskiej bankowości, zapraszamy do krakowskiego oddziału Narodowego Banku Polskiego oraz na spacer po mieście szlakiem międzywojennych instytucjach finansowych. W budynku NBP przy ul. Basztowej 20 mieści się Krakowski Salon Ekonomiczny, gdzie mogą Państwo obejrzeć multimedialną ekspozycję poświęconą historii pieniądza, ekonomii i bankowości.


