Są znaki, że to była dobra współpraca
Emocje po Dniach Dziedzictwa opadają; przechodzimy do etapu ewaluacji i operacjonalizacji wniosków, ale wciąż towarzyszy nam poczucie wdzięczności. Jak zawsze kierujemy w stronę wolontariuszy i wolontariuszek słowa podziękowania za zaangażowanie i obsługę punktów informacyjnych w obiektach udostępnionych do zwiedzania. W tym roku zasługują na to aż trzydzieści cztery osoby: Paulina, Natalia, Wiktoria, Natalia, Natalia, Dominika, Weronika, Karolina, Stanisław, Jakub, Dominik, Karolina, Aleksandra, Marzanna, Hanna, Damian, Karolina, Joanna, Pola, Julia, Małgorzata, Karolina, Julia, Piotr, Karolina, Martyna, Adam, Milena, Jakub, Aleksandra, Zuzanna, Martyna, Martyna i Aleksandra.
Dodatkowo czternaście osób współpracowało merytorycznie i realizacyjne w ramach programu na Dębnikach: Rozalia, Zofia, Aleksandra, Zofia, Nina, Maria, Natalia, Kinga, Nadiia, Anna, Joanna, Marcelina, Oliwia i Maksym. Dziękujemy i doceniamy wasz wkład w przygotowanie gazety dębnickiej, wymyślenie i opracowanie graficzne gry terenowej oraz warsztatów wielopokoleniowych, a także poprowadzenie spaceru sąsiedzkiego. Z kolei Zuzanna i Karol przeprowadzili badanie opinii uczestników i uczestniczek wydarzenia – za co również jesteśmy wdzięczni, bo każdy głos naszych odbiorców jest wart usłyszenia.
Równocześnie nawet najbardziej czułe „dziękuję” nie wyraża wszystkiego, co kryje się za tą współpracą. Poruszeni czytamy refleksje wolontariuszy i wolontariuszek w ankiecie ewaluacyjnej dotyczące ich motywacji i satysfakcji z dobrze wykorzystanego, intensywnego czasu; pojawiają się w nich m.in.: możliwość bycia po drugiej stronie wydarzenia i budujące poczucie, że jest się częścią „organizmu”, który jest odpowiedzialny za organizację MDDK; możliwość odwiedzenia miejsca, do którego ktoś nie wybrałby się sam z siebie; możliwość partycypacji w kulturze w nietypowym miejscu; rozmowy z ludźmi, ich zafascynowanie obiektami, możliwość obserwowania ich reakcji oraz poznawania zabytków; zgrany zespół. Jeśli chodzi o nowe doświadczenia, ktoś dowiedział się m.in., że potrafi być ekstrawertyczny, jeśli warunki są sprzyjające; u kogoś potwierdziły się przypuszczenia, że dobrze sobie radzi w kontaktach z ludźmi, a ktoś inny w zarządzaniu ludźmi; ktoś odnalazł w sobie siłę, żeby przezwyciężać strach przed tłumem i ogarnąć dużą grupę ludzi; ktoś przekonał się, że jest bardziej odważny, niż myślał; że większość naszych lęków jest tylko w naszej głowie, a także, że otwartość na rozmowę i uśmiech pozwala nam na więcej.
Po raz kolejny upewniliśmy się, że wolontariat MDDK to coś więcej niż tylko „wsparcie w realizacji wydarzenia”. To indywidualny rozwój i wzmacnianie poczucia wspólnotowości, budowanie pewności siebie, a przy okazji relacji – wzmacnianie dobrostanu i kompetencji potrzebnych w życiu, po prostu.



