KOŚCIÓŁ PW. ŚW. ELŻBIETY WĘGIERSKIEJ W TRYBSZU, Fot. M. Łuczak, 2010, copyright © by MIK

DNI DZIEDZICTWA 2017: Muzeum Pienińskie im. Józefa Szalaya w Szlachtowej

XIX Małopolskie Dni Dziedzictwa Kulturowego. Od kuchni
DATA: 27–28 maja 2017
OBIEKT: Muzeum Pienińskie im. Józefa Szalaya w Szlachtowej
ADRES: ul. Łemkowska 37, Szlachtowa

Pozostając nadal w klimacie szczawnickiego uzdrowiska, zapraszamy Państwa do miejsca, w którym odnajdziemy kolejne pamiątki związane z historią Szczawnicy, a także zobaczymy historyczne artefakty kultury materialnej rdzennych mieszkańców Pienin. Warto bowiem pamiętać, że region ten zamieszkiwany był nie tylko przez górali pienińskich (szczawnickich), ale także przez Rusinów Szlachtowskich. „Z pomieszania krwi i właściwości kilku narodów powstali […] i w ciągu wieków stworzyli swój własny typ”tak o korzeniach górali pienińskich pisał jeden ze współautorów Ilustrowanego przewodnika po Pieninach i Szczawnicy z 1927 roku.

Muzeum górali pienińskich

Muzeum Pienińskie noszące imię Józefa Szalay – człowieka który dał początek uzdrowisku w Szczawnicy – znajduje się w pobliskiej Szlachtowej, w dawnym budynku straży granicznej. Nim jednak ukonstytuowało się ono we wsi wchodzącej kiedyś w skład Rusi Szlachtowskiej, przez długie lata mieściło się w samym sercu szczawnickiego zdrojowiska.

Rosnąca popularność „aquaterapii” przyciągała do Szczawnicy rzesze kuracjuszy i letników spragnionych leczniczych szczaw oraz wrażeń płynących z obcowania z pienińską przyrodą. Rozwój turystyki i związany z nią postęp cywilizacyjny nie pozostawały bez wpływu na kulturę i sposób życia miejscowych górali. Pierwsze głosy na temat potrzeby ratowania ginącej lokalnej kultury pojawiły się już na początku XX wieku. Pierwszym, który podjął próbę zorganizowania takiego muzeum, był malarz i etnograf Konstanty Kietlicz-Rayski, który bywał w Szczawnicy i, jak wielu mu podobnych, obserwował zanikanie lokalnych nośników pienińskiej kultury. Pomimo wielu starań wizja powołania muzeum urzeczywistniła się dopiero w 1959 roku. Jego pierwsza siedziba mieściła się w Dworcu Gościnnym, kolejna w willi Pałac przy pl. Dietla w Szczawnicy. Historia przeprowadzek pienińskiego muzeum sama w sobie stanowi interesujący temat, jednak dla nas najważniejsze będą muzealne eksponaty, które opowiadają o życiu codziennym górali pienińskich, o ich tradycyjnych sposobach gospodarowania i o wpływie, jaki wywarły na ich kulturę powstanie i rozwój uzdrowiska.

Szalayowskie godła

W XIX wieku nastąpił znaczny rozrost rodzin górali pienińskich. Dla ułatwienia wzajemnej identyfikacji zaczęli się oni posługiwać przydomkami. Przydomki te pochodziły najczęściej od imion żeńskich najbliższych członków rodziny – matki lub żony, od wykonywanych zawodów, cech charakteru, topografii miejsca, w którym mieszkali, lub powiedzonek, z którymi kojarzono przedstawiciela danej rodziny. Z tym historycznym wątkiem wiąże się pewna szczawnicka osobliwość, której ślady materialne możemy zobaczyć w muzeum pienińskim. Są to drewniane tablice z nazwą i malowidłem, zwane przez górali godłami lub herbami szalayowskimi. Tradycja głosi, że to właśnie Józef Szalay był ich pomysłodawcą i pierwotnym wykonawcą. Jest to informacja kluczowa, bowiem zawieszanie szyldów na góralskich chałupach w Szczawnicy nie miało na celu tylko ułatwienia identyfikacji poszczególnych obejść, ale przede wszystkim oznakowanie kwater o podniesionym standardzie, ułatwiające kuracjuszom wybór miejsca na czas pobytu w kurorcie. Warunkiem otrzymania godła była modernizacja chałupy prowadząca do poprawy warunków mieszkaniowych. Prymitywne góralskie domy – często bez podłóg, bez oszklonych okien, z paleniskiem pozbawionym komina – „cywilizowano”, zwiększając tym samym komfort przebywających w nich gości. Godło na chałupie oznaczało więc gotowość do wynajmu, będącego w owym czasie ważnym źródłem dochodu górali. „Pod zającem”, „Pod winogronem”, „Pod lisem”, „Pod ułanem”, „Pod Węgrem” – to tylko niektóre z nazw umieszczonych na godłach zdobiących kiedyś szczawnickie chałupy. Niektóre określenia okazywały się niezwykle trafne – oddawały bowiem cechy osobowościowe gospodarza – a w konsekwencji na długie lata stawały się przydomkami kolejnych pokoleń mieszkańców domostw.

W czarnej izbie

Nowocześnie zaaranżowana ekspozycja etnograficzna pienińskiego muzeum opowiada o najważniejszych wątkach związanych z życiem codziennym górali pienińskich. Podczas Dni Dziedzictwa zajrzymy do góralskiej czarnej izby, dowiemy się, jakimi sprzętami posługiwali się w kuchni, a także z jakich elementów składał się strój góralki i górala z okolicy Szczawnicy. Ze szczególną uwagą opowiemy o zajęciach tutejszych górali – pasterstwie, uprawie roli i flisactwie. Ich praca służyła także gościom zdrojowiska, którzy chętnie kupowali lokalne sery, mleko, jajka, jagody leśne i grzyby. Wkład górali w sezonowe funkcjonowanie szczawnickiego uzdrowiska nie sprowadzał się jedynie do wynajmu kwater – mężczyźni zajmowali się często konnym transportem kuracjuszy, kobiety pomagały na zapleczach zdrojowych pensjonatów, obsługiwały ujęcia zdrojów, w których w ramach zdrowotnych kuracji podawano także dostarczaną przez nie żętycę i kumys.

Turystyczny flis Dunajcem

Chyba najbardziej rozpoznawalną pienińską atrakcją jest spływ przełomem Dunajca, organizowany w tych okolicach już od ponad 200 lat. Tradycja flisu jest jednak znacznie dłuższa, a najczęściej spławianym towarem było drewno pochodzące z tatrzańskich lasów. Do spopularyzowania turystycznego spływu prowadzonego przez tutejszych górali przyczynił się nie kto inny niż Józef Szalay. W dawnych wodnych wyprawach organizowanych przez Szalaya brało udział nawet 100 osób i nierzadko towarzyszyła im barwna oprawa, wyborne jedzenie i dźwięki orkiestry zdrojowej.

Dziś z kulturą i sztuką górali pienińskich można się zetknąć już tylko w muzeum im. Józefa Szalaya w Szlachtowej. Na pożółkłych fotografiach wykonach przez Awita Szuberta, w przewodnikach po Pieninach sprzed wieku czy w starych przedmiotach opatrzonych skrzętnym muzealnym opisem utrwaliły się, cytując fragment wspomnianego już Ilustrowanego przewodnika, „szczątki chwalebnej przeszłości, wzruszające, porywające. Jej wyrazem jest budownictwo, sprzętactwo, strój, pieśń, zwyczaj, gadka, przypowieść. W pieśni [góral] wypowiedział temperament, werwę, tęsknotę, radość, fantazję uczuć i wzruszeń, gest życia. Upodobanie do piękna w budownictwie dało tak oryginalne cechy własnego stylu. Historja ludzi i wypadków w legendzie i opowieści”.

Fragment ekspozycji etnograficznej w Muzeum Pienińskim, fot. M. Jałoszyńska, MIK 2016, CC BY NC ND

MAŁOPOLSKI INSTYTUT KULTURY W KRAKOWIE, ul. 28 lipca 1943 17c, 30-233 Kraków, tel.: +48 12 422 18 84, 631 30 70, 631 31 75, NIP: 675 000 44 88 | Projekt i wykonanie | Polityka prywatności